Wydrukuj tę stronę
środa, 10 lutego 2021 09:39

Kronika miejscowa - 10 lutego 1937 roku

 

Gdzie i w jakiej formie obchodzono przed wojną śledzika? Z jakim problemem borykała się policja na przedmieściach Gniezna? O tym donosił dziennik "Lech" 10 lutego 1937 roku.

84 lata temu "Lech" informował:

 

Śmiały rozbój przy ul. Tumskiej

W sobotę około godz. 18,30 do p. Zofii Bielawskiej zamieszkałej przy ul. Tumskiej 11, dopadł w momencie, gdy wchodziła do bramy tejże posesji, nieznany osobnik i wydarł jej z ręki torebkę z żółtej skóry, mocno zniszczoną, zawierającą małą portmonetkę z zawartością 79 zł. gotówki, wykazem osobistym i kartą rowerową, oraz 2 chusteczkami, lusterkiem i innymi drobiazgami ogólnej wartości 85 zł., po czym zbiegł w kierunku ul. Podgórnej.

Wszczęte natychmiast dochodzenia ujawniły sprawcę tego rozboju w osobie Czesława Pućki z ul. św. Wawrzyńca 26, którego ujęto i osadzono w areszcie. Jest to ten sam osobnik, który swego czasu, chcąc uniknąć aresztowania, wyskoczył z okna swojego mieszkania na I piętrze na podwórze.

Bestialski napad w jasny dzień na bezbronną parę małżeńską.

W ub. sobotę mieszkańcy ul. Witkowskiej byli świadkami bestialskiej napaści, dokonanej przez 2 rozwydrzonych osobników na bezbronną parę małżeńską. Tło wypadku przedstawia się następująco: Gdy p. K. zamieszkały przy ul. Słonecznej, wychodził wraz z małżonką do miasta, zbliżył się doń niejaki Leon Molek, z ul. Kawiary, obrzucając ich stekiem wyzwisk przy czym doszło do ostrej sprzeczki.

Około godz. 14, kiedy państwo K. wracali do domu, doszedł na ul. Witkowskiej do niczego nie spodziewających się małżonków Molek, i silnie kopnął oraz uderzył w głowę tępym narzędziem pana K., tak że ten upadł na ziemię bezprzytomny. Wtenczas podbiegł jeszcze niejaki Karol Schmidt z ul. Słonecznej i wspólnie z Molkiem poczęli znęcać się nad bezbronną panią K. i jej mężem, usiłującym mimo wszystko się bronić. Tylko interwencja nadbiegłych przechodniów, przeszkodziła dalszej masakrze. Silnie poturbowanych p.p. K. przewieziono do szpitala.

Napaść ta jest tym więcej napiętnowania godna, gdyż pan K. jest 100% niezdolnym do pracy, będąc chorym nerwowo oraz na serce. Zawiadomiona o napaści policja przytrzymała i osadziła w areszcie obu napastników

Tego rodzaju napaście w jasny dzień tają się ostatnio coraz gęstsze na peryferiach naszego miasta, to też byłby czas, aby władze położyły temu jak najenergiczniej kres.

Podkoziołek w Dalkach. Na zakończenie karnawału odbędzie się w Dalkach tradycyjny podkoziołek, podczas którego do tańca przygrywać będzie doborowa orkiestra. Początek o godz. 7 wieczorem - wstęp wolny.

Ze składu piekarskiego przy ulicy Trzemeszeńskiej 58 skradziono na szkodę p. Ernesta Steltera towar kolonialny na sumę 26,50 zł.

Godnym uwieńczeniem tegorocznego karnawału będzie tradycyjny śledź Związku Pań Domu i Akademickiego Koła Gnieźnian, który odbędzie się w dzisiejszy wtorek w rzęśiście oświetlonych salach Domu Kupiectwa Polskiego. Z okazji miłego spędzenia ostatnich godzin panowania księcia karnawału skorzystają niewątpliwie wszyscy stali bywalcy imprez wspomnianej wyżej koalicji. Początek o godz. 19.30.

Atrakcją dzisiejszego śledzia, urządzanego przez Ligę Morską i Kolonialną w Hotelu Europejskim, będzie niewątpliwie występ po północy gnieźnieńskiej czwórki rewelersów, p. K. Waberskiego, znanych nam z ostatniej audycji radiowej rozgłośni poznańskiej.

Poza tym czeka miłych gości po północy szereg innych efektownych występów scenicznych - a przed północą cztery godziny bezustannego tańca przy dźwiękach dobrej orkiestry i głośnika. Początek o godz. 20.