Jesteś tutaj:Reportaże Strzałki i linie na murach gnieźnieńskich kamienic - co oznaczają?
wtorek, 06 października 2020 16:21

Strzałki i linie na murach gnieźnieńskich kamienic - co oznaczają?

 
Zachowane ślady oznaczeń na ul. Kilińskiego Zachowane ślady oznaczeń na ul. Kilińskiego

Kiedyś były obowiązkowo malowane na elewacjach budynków. Do dziś na niektórych zachowało się ich co najmniej kilkanaście, choć ich znaczenia już praktycznie nikt nie pamięta. Ani po co je wykonano...

Przy ul. Chociszewskiego, Kilińskiego, Łaskiego, Chrobrego, Jana Pawła II, Warszawskiej czy Mieszka I. To między innymi przy tych ulicach w Gnieźnie stoją budynki, które mogą się "poszczycić" tym, że od co najmniej 80 lat nikt nic nie zrobił z ich elewacją zewnętrzną. Dzięki temu mogą być ciekawą lekcją historii, o której się nie mówi. Świadczy ona o czasie, w którym życie można było stracić na różne sposoby niemal każdego dnia. 

Proste linie ze śladami białej farby - często przechodzimy lub przejeżdżamy obok nich i nie zwracamy uwagi na ich istnienie, ponieważ stan zachowania jest bardzo słaby. W większości przypadków są to wyblaknięte fragmenty malunków, które jednak mają podobne cechy - w sporej części są to zwykłe linie, czasem (jeśli czas ich nie zatarł) zakończone strzałkami skierowanymi ku dołowi. 


Kamienica przy ul. Chociszewskiego 19. 


To nic innego, jak wskaźniki LSR (skrót z języka niemieckiego oznaczający Luftschutzraum - w polskim tłumaczeniu schron przeciwlotniczy). Tego typu obiekty, przeznaczone dla ludności cywilnej, były tworzone w budynkach mieszkalnych miast III Rzeszy jeszcze w latach 30., kiedy rozpoczęto tworzenie niemieckiej obrony cywilnej.

W II Rzeczypospolitej równolegle również działały organizacje, stawiające na pierwszym miejscu szkolenie z ochrony mienia i życia - największą z nich była Liga Obrony Przeciwpowietrznej i Przeciwgazowej (LOPP). Poza organizacją schronów dla ludności, zwłaszcza w okresie przed wybuchem wojny, przejawiało się to też wieloma ćwiczeniami czy próbnymi alarmami. Zajęcie ziem polskich przez III Rzeszę spowodowało wprowadzenie zasad obrony przeciwlotniczej, obowiązujących do tej pory w kraju okupanta. O ile początkowo, kiedy wojska niemieckie odnosiły zwycięstwa na różnych frontach i nie przykładano do tego szczególnej uwagi, o tyle sytuacja zmieniła się w połowie II wojny światowej. 

Liczne naloty alianckie, dokonywane na miasta niemieckie, wymusiły wprowadzenie zmian w systemie obrony nie tylko mienia, ale przede wszystkim ludności cywilnej (przede wszystkim jednak niemieckiej) także na terenach okupowanych. Z uwagi na ograniczone zasoby materiałowe, decydowano się na wprowadzanie rozwiązań doraźnych, polegających na tworzeniu schronów w piwnicach budynków mieszkalnych oraz użyteczności publicznej, a w razie takiej możliwości - budowania szczelin przeciwlotniczych. Te ostatnie powstały także na terenie Gniezna, m.in. w Parku im. T. Kościuszki, Parku im. R. Kaczorowskiego, jeden pod płytą targowiska (rozebrany w 2013 r.), dwa pod Rynkiem czy koło Szkoły Podstawowej nr 2 (rozebrany w 2012 r.). 

Choć Gniezno nie stanowiło ośrodka przemysłowego na tyle istotnego, by mogło stać się celem alianckich nalotów z tego właśnie powodu, to jednak było ważnym węzłem komunikacyjnym dla wojsk III Rzeszy. Pod uwagę był brany ten aspekt, jak i konieczność dostosowania się do odgórnie narzuconych decyzji. Dlatego władze okupacyjne nakazały przystosowanie wielu piwnic domów mieszkalnych na terenie Gniezna do pełnienia roli schronów przeciwlotniczych.

Ich wykonywanie rozpoczęło się prawdopodobnie w 1943 roku i trwało przez kolejny rok. Często też po prostu przystosowywano schrony, które były stworzone wcześniej przez LOPP. Trzeba mieć jednak świadomość, że założeniem schronu było przede wszystkim zabezpieczenie przed odłamkami. W przypadku celnego zrzucenia bomby, która przed samą eksplozją mogła przebić kilka stropów kilkupiętrowej kamienicy, takie miejsce praktycznie nie było w stanie ochronić. Niemniej, innego wyjścia nie było, a przy realizacji schronów swoje produkty przedstawiały liczne firmy niemieckie, oferujące niezbędne wyposażenie, jak np. zbiorniki na wodę, urządzenia wentylacyjne, latarki czy też stalowe włazy drzwiowe lub okienne - te ostatnie zachowały się chociażby na budynku II Liceum Ogólnokształcącego oraz koszarach przy ul. Wrzesińskiej.


Jeden z kilkunastu włazów w koszarach przy ul. Wrzesińskiej. Każdy z nich zabezpieczał wejście do schronu przeciwlotniczego.

 

Problemem, jaki napotykano w sytuacji ogłoszenia alarmu, było szybkie znalezienie lokalizacji schronu, a dalej idąc - odpowiednie oznaczenie wejść. W związku z tym od 1944 roku administratorzy budynków mieli obowiązek oznakowania na elewacji kamienicy dokładnego położenia LSR właśnie w formie strzałek. Ułatwiały one odnalezienie schronu w momencie, kiedy zawyły syreny, a na ulicach znajdowały się przypadkowe osoby, nieznające danej okolicy. Co więcej, w przypadku zbombardowania budynku i przysypania ulic gruzem, oznaczenia te pozwalały na ewentualne ustalenie drogi dojścia do zasypanych. 


Powyżej stan obecny i relikty strzałek, a poniżej rekonstrukcja oznaczeń LSR na kamienicy przy ul. Kilińskiego 7 i 8. Dodatkowo zauważyć można oznaczenie lokalizacji hydrantu w postaci litery "H". W ten sposób, w przypadku częściowego zawalenia budynku, można było dojrzeć lokalizację źródła wody w celu gaszenia pożarów. 

 

Minęło prawie 80 lat i na elewacjach gnieźnieńskich kamienic wciąż widoczne są wspomniane oznaczenia, choć z dekady na dekadę blakną coraz bardziej. Przybierają formę linii, strzałek lub napisów, które wyglądają bardziej jak zabrudzenia niż malunki sięgające swoją metryką okresu okupacji. Wiele z nich już zniknęło pod warstwami nowych farb, tynków, albo po prostu się rozmyły. Poniżej te przykłady, które są najbardziej widoczne na ulicach Gniezna mimo upływu czasu - podobnie jak dawne murale.

 
Kamienica przy ul. Jasnej 3. Ślad malowanej strzałki po lewej stronie od wejścia.

 


Budynek ul. Łaskiego 11 - przedwojenna siedziba Muzeum Archidiecezjalnego. Strzałki widoczne są po lewej i prawej stronie od wejścia głównego.

 


Kamienica przy ul. Warszawskiej 26. Zachowany fragment malowania ocalał pomiędzy witryną sklepową a balkonem.

 

Ul. Składowa 1 - Parowozownia Gniezno. Poza strzałką wskazującą zejście do schronu od strony ulicy, widać także stalowe zasuwy na oknach.

 


Strzałki na elewacji Zespołu Szkół Ekonomicznych przy ul. Chrobrego.

 

Kamienica przy ul. Kilińskiego 6. Ślady malowania widać pomiędzy oknami a rynnami. 

 


ul. Mieszka I . Kamienica nosi charakterystyczny element przekształcenia przyziemia mieszkalnego w schron. Okna na wysokości chodników zostały zamurowane w trakcie wojny, pozostawiając tylko mniejsze otwory w celach wentylacyjnych. W rejonie tych, które znajdują się najbliżej ul. Kościuszki, wprawne oko dostrzeże jeszcze pozostałości napisów w języku niemieckim:  "Wasser" oraz "Sand", a więc woda i piasek. Informacja o tych materiałach miała służyć cywilnej obronie w przypadku ewentualnej akcji gaśniczej.

 


ul. Sobieskiego 14a (narożnik z ul. Jana Pawła II). Na elewacji kamienicy widocznych jest kilka strzałek prowadzących ku dołowi. 

 


Ten sam budynek od strony ul. Jana Pawła II - widoczne są dwie strzałki, kierujące ku dołowi. Kiedy podejdzie się bliżej budynku i spojrzy do jednego z otworów piwnicznych, ujrzeć można stalowe drzwi wejściowe schronu przeciwlotniczego lub też wyjście ewakuacyjne (zdjęcie poniżej).

 


Osoby chcące się podzielić swoimi materiałami lub informacjami, ewentualnie ciekawymi tematami  historycznymi dotyczącymi Gniezna (także związanymi z powyższym artykułem), zachęcamy do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

7 komentarzy

  • Link do komentarza Maciej piątek, 16 października 2020 09:22 napisane przez Maciej

    Ciekawy artykuł

  • Link do komentarza Jacol wtorek, 13 października 2020 09:55 napisane przez Jacol

    Damian, teraz jest inne zagrożenie - wirus. Przed nim nigdzie nie uciekniesz, żaden schron ci nie pomoże!

  • Link do komentarza Ilo piątek, 09 października 2020 06:44 napisane przez Ilo

    Bardzo ciekawy artykuł, mam ochotę poszukać tych szczelin przeciwlotniczych.

  • Link do komentarza mjj środa, 07 października 2020 12:57 napisane przez mjj

    Takie same potężne drzwi były w II Liceum przy ul. Łubieńskiego. Miały taką kołatkę i prawie każde dziecko przechodzące obok tej szkoły ja podnosiło, by zasygnalizować swoje przejście. To uderzanie w stalowe drzwi było głośne i co tu duzo mówić - denerwujące, ponieważ mieszkałam naprzeciw szkoły i w kółko słyszałam te odgłosy. Po wielu latach te drzwi usunięto, wstawiono okna i w tej półpiwnicy. (od strony ulicy, bo od podwórza było wejście wprost, bez schodzenia schodami w dół) zamieszkiwał woźny.

  • Link do komentarza Mieszkaniec środa, 07 października 2020 11:13 napisane przez Mieszkaniec

    Super artykuł. Coś nowego można się dowiedzieć.

  • Link do komentarza Damian środa, 07 października 2020 11:03 napisane przez Damian

    A gdzie teraz uciekać jak będzie zagrożenie?

    Ludzie powinni mieć listę aktywnych schronów !!!!!

  • Link do komentarza ja wtorek, 06 października 2020 19:08 napisane przez ja

    Nq budynku WKU przy pocztowej też są strzałki

Skomentuj

W związku z dbałością o poziom komentarzy, prowadzona jest ich moderacja. Wpisy wulgarne, obsceniczne czy obrażające innych komentatorów i naruszające podstawowe zasady netykiety (np. pisane CAPS LOCKIEM), nie będą publikowane. Zapraszamy do kulturalnej dyskusji. Ponadto prosimy nie umieszczać wklejonych obszernych tekstów, pochodzących z innych stron, do których to treści komentujący nie posiadają praw autorskich. Ponadto nie są dopuszczane komentarze zawierające linki do serwisów, prowadzonych przez wydawców innych lokalnych portali.

Ostatnio dodane