Wydrukuj tę stronę
wtorek, 25 kwietnia 2017 13:07

107 uczniów z Krewkartami

 
107 uczniów z Krewkartami fot. Magdalena Wardęcka

Tym ważnym dokumentem zostali uhonorowani młodzi krwiodawcy ze szkół ponadgimnazjalnych z Gniezna i powiatu.

W Starostwie Powiatowym po raz kolejny Krewkartami została uhonorowana młodzież, która oddała krew więcej niż jeden raz. Wydarzenie to było częścią akcji „Błękitna krew ratuje życie”, w której Gniezno bierze udział od roku 2012. Dzięki zaangażowaniu młodych ludzi do tej pory udało się zebrać 1200 litrów krwi. – To jest bardzo radosna wiadomość, ponieważ wiemy, iż krew jest darem, który posiadamy, a młodzi ludzie są gotowi go oddać. Taka postawa bardzo cieszy. Uhonorowaliśmy te osoby, czyli łącznie 107 Krewkartą. W tym roku w akcji udział wzięło 500 osób, a z nich 307 oddało co daje nam 130 litrów krwi. Liczby robią wrażenie – mówiła starosta Beata Tarczyńska.

Podczas akcji wolontariusze zachęcali młodzież także do wpisywania się do bazy dawców szpiku. Takich osób znalazło się piętnaście. Spora część uczniów, którzy przybyli po odbiór Krewkarty do Starostwa Powiatowego we wtorek 25 kwietnia, oddała krew więcej niż dwa razy. Wszyscy jednak zgodnie potwierdzali, że chcieli oddać krew, aby komuś pomóc. – Nie trzeba być superbohaterem, czy lekarzem, by móc komuś uratować życie. Można po prostu oddać krewa – mówiła Aneta Konieczna z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2. Jej kolega krew oddał aż osiem razy. – Warto pomagać, bez powodu – dodał Adam Królak.

Stwierdzenie, iż krew jest darem życia nie jest hasłem przesadzonym, ale jak najbardziej prawdziwym. Krwi jako życiodajnego płynu nie da się zastąpić niczym innym. – Oddaję krew, bo to taka u mnie tradycja rodzinna. Moja mama oddawała krew i ja jeszcze jako dziecko wtedy chodziłam razem z nią. Czekałam na ten moment do ukończenia osiemnastego roku życia, by móc oddać krew i stało się tak, że dzień później po ukończeniu tego wieku poszłam ją oddać. Teraz chodzimy razem z mamą. Przyznam, że pierwszy raz się bałam, ale okazało się, że nie ma czego. Oddałam już 1,5 litra. Warto, jest to wielka satysfakcja. Każdy z nas może i powinien się nią dzielić – mówiła Marta Mikuła z III Liceum Ogólnokształcącego. Dwa razy krew oddał uczeń I Liceum Ogólnokształcącego Wojciech Korzewski i tak jak jego poprzednicy mówił, iż jak najbardziej warto to robić. – Możemy w ten sposób komuś pomóc, a nawet uratować życie. Jest to do tego bardzo prosty sposób, którym każdy z nas może przyczynić się do ogólnego dobra – podsumował.

Galeria